[...] szczególnie poprzez nabożeństwo, jakie miał do Najśw. Sakramentu, które manifestował zawsze, a przede wszystkim pod koniec życia, gdy będąc już prawie ślepy ze starości nie chciał nigdy zrezygnować z odprawiania codziennie Mszy w oratorium prywatnym; nawet za cenę wielkich cierpień fizycznych, których doznawał stojąc i spowodowanych słabością wzroku, dla której trzeba było zaopatrzyć się w grube świece. {O. Anioł Morelli SchP, w: Proceso informativo, op. cit., 404n.]