Gdy pewnego dnia [Kalasancjusz] szedł do [Bazyliki] św. Jana na Lateranie natknął się na tłum ludzi, którzy usiłowali wprowadzić do kościoła opętanego, jednak nie mogli w żaden sposób tego dokazać. Zbliżywszy się nasz Ojciec, mocą prawdziwej wiary, dwoma palcami prawej ręki, którymi podnosi się Przenajświętszą Hostię, wziął opętanego za rękę jakby to był baranek. Gdy byłem już zakonnikiem, zapytałem go o prawdziwość zajścia i o to jak ono przebiegło, a on mi odpowiedział: „Czy nie znasz mocy, jaką mają te dwa konsekrowane palce?” [O. Franciszek Castelli SchP, w: Proceso informativo „auctoritate ordinaria”, Arch. Gen. Szkół Pobożnych, Rzym, Reg. Cal., 30, s. 448]